A jednak wiele błędnych decyzji nie wynika z braku wiedzy ani doświadczenia, tylko z przeciążenia. Często jest to widoczne dopiero z dystansu, bo na bieżąco wydaje się, że poszczególne szybkie postanowienia zdejmują nam problem z głowy.
Ale kiedy działamy w stałym napięciu, pole widzenia się nam zawęża. Reagujemy na to, co najbardziej pilne i najbardziej obciążające emocjonalnie. Na przykład na rzeczy, których chwilowo najbardziej się boimy. Decyzje podejmowane w takim stanie bywają skuteczne krótkoterminowo, ale kosztowne długofalowo.
Klarowność ma szansę pojawić się dopiero wtedy, gdy zaczynamy patrzeć szerzej, z lotu ptaka. Obejmując cały kontekst naszej sytuacji i tego, co rzeczywiście na dłuższą metę chcielibyśmy osiągnąć.
Liderom i zespołom niekoniecznie służą punktowe, natychmiastowe rozwiązania. Warto najpierw uporządkować perspektywę.
Ustalić, co jest faktem, a co tylko naszą interpretacją. Odsiać wątki poboczne i sprawdzić, co rzeczywiście wymaga decyzji. Przyjrzeć się, jak szybkie tempo działania wpływa na nasze cele - gdzie szybkie działanie ma sens, a gdzie jest tylko iluzorycznym deadlinem, wynikającym z emocjonalnej presji innych osób.
Decyzje przede wszystkim mają działać. Muszą być wykonalne, zarówno w takim sensie, że podejmujący je człowiek faktycznie będzie do nich przekonany, ale też system, w którym działa, nie zablokuje ich na starcie.
Dominuje powszechnie wizja pracy, w której liczy się przede wszystkim wynik. Jesteśmy nagradzani za szybkość, efektywność, liczbę zadań, które udało się odhaczyć przed końcem dnia.
A jednak coraz częściej w rozmowach coachingowych, w rozmowach z liderami, na korytarzach firm słychać frustrację: „Już nie wiem, po co to robię.”
Uniwersalna potrzeba, żeby rozumieć, jaki sens ma nasz wysiłek, ma kolosalne znaczenie dla sukcesu naszych przedsięwzięć i dla poczucia dobrostanu życiowego. Viktor Frankl pisał, że człowiek jest istotą, która nie tyle szuka przyjemności czy komfortu, ile znaczenia. Mając poczucie sensu, jesteśmy w stanie znieść wiele, nawet niewyobrażalnych, przeciwności. Ale gdy nie wiemy, dlaczego robimy to, co robimy, nasza wewnętrzna energia zaczyna gasnąć. Niezależnie od liczby benefitów, poziomu pensji czy prestiżu. Sens nie jest abstrakcją, a paliwem, które pozwala przejść przez trud i zmęczenie bez poczucia pustki.